Zapalenie spojówek, jęczmień, gradówka – nie przymykaj na nie oczu!

Choć powszechne i stosunkowo łatwe do wyleczenia, potrafią pokrzyżować nam plany i nieźle uprzykrzyć życie. Infekcje oczu. Jak je szybko rozpoznać i skutecznie im przeciwdziałać? Zobaczcie!

Zapalenie spojówek

Czerwone, mocno przekrwione, łzawiące oczy i światłowstręt – to pierwsze sygnały, że mamy do czynienia z zapaleniem spojówek – najczęściej występującą infekcją okulistyczną. Choroba nie wybiera – może przytrafić się i bardzo małym dzieciom, i dorosłym, choć statystycznie rzecz biorąc częściej występuje w młodym wieku. A to dlatego, że jest wysoce zakaźna i wystarczy jedno zarażone dziecko – np. w przedszkolu, by doszło do dalszego rozprzestrzeniania się choroby.

Zapalenie spojówek nie zawsze wywołane jest wirusami – zdarza się też, że ma podłoże bakteryjne, alergiczne lub grzybicze. O tym, co je spowodowało, szybko zdecyduje lekarz – wystarczy wywiad z pacjentem i krótkie badanie. Rozpoznanie jest ważne, bo od niego zależy sposób leczenia.

Bakteryjne zapalenie spojówek przebiega najczęściej z obfitą, ropną wydzieliną, która zbiera się w kącikach oczu i powoduje sklejanie powiek. Często jest chorobą samoograniczającą się, można odczekać kilka dni przed zgłoszeniem się do okulisty. – W przypadku braku poprawy konieczne jest podawania przez kilka dni kropli lub maści z antybiotykiem. Poprawa następuje zazwyczaj bardzo szybko, ale – co ważne – nie wolno przerywać wtedy kuracji oraz należy stosować się do ustalonego dawkowaniatłumaczy dr Małgorzata Mimier z M-MED Centrum Okulistycznego we Wrocławiu. Jeżeli przepisane przez lekarza krople nie działają, a zapalenia maja charakter nawrotowy, może on zlecić wykonie wymazu i antybiogramu – by na jego podstawie przepisać inne leczenie.

Jeżeli zapalenie spojówek wywołały adenowirusy (tzw. epidemiczne zapalnie spojówek), okuliści zalecają zwykle miejscowe stosowanie leków przeciwwirusowych. Epidemiczne zapalenie spojówki jest chorobą bardzo zakaźną, dlatego należy unikać kontaktu z innymi osobami.

Gdy zapalenie spojówek nawraca, często narzekamy na łzawienie i świąd oczu, a wszystkiemu towarzyszy katar sienny, możemy mieć niemal pewność, że przyczyna choroby tkwi w nierozpoznanej alergii. Ulgę przynoszą wtedy miejscowe lub doustne leki antyhistaminowe.

Jęczmień

Nazwa tej przypadłości nieprzypadkowo jest zbieżna z nazwą popularnego zboża– jęczmień na oku przypomina trochę ten kłos. Torbielowata infekcja powieki objawiająca się powstaniem ropnia, jest wywołana zwykle gronkowcem. – Jeśli powstaje na skutek zaczopowania ujścia oraz zakażenia gruczołów łojowych Zeissa lub gruczołów potowych Molla, nazywana jest wówczas jęczmieniem zewnętrznym. Jeśli jęczmień rozwija się w gruczołach Meiboma jest to jęczmień wewnętrzny wyjaśnia dr Mimier.

Choć utarło się, że jęczmień powinniśmy zwalczać, pocierając go złotem, zdecydowanie lepszym sposobem jest wykonanie ciepłego kompresu połączonego z masażem zajętej okolicy w celu odblokowania zaczopowanego ujścia – Absolutnie zakazane jest przekłuwanie torbieli i jej wyciskanie, bo może to doprowadzić do rozprzestrzenienia się zakażenia. Jeżeli konieczne jest jego chirurgiczne opracowanie, zawsze wykonuje je lekarzdodaje dr Mimier.

Jęczmień najczęściej znika sam i nie wymaga konsultacji lekarskiej. O takiej powinniśmy jednak pomyśleć, gdy infekcja ciągnie się bardzo długo lub ma tendencje do częstych nawrotów. Niepokojące mogą być też ropnie mnogie.

Gradówka

Zgrubienie powieki, na przykład w postaci guzka na dolnej lub górnej powiece, obrzęk i podrażnienie oka – tak objawia się najczęściej gradówka, czasem mylona z jęczmieniem, bo – na pierwszy rzut oka – łudząco do niego podobna i czasem właśnie z niego powstała.

Gradówka jest przewlekłym stanem zapalnym gruczołu Meiboma znajdującego się wewnątrz tarczki powieki. Choć nie boli, powinna być bacznie obserwowana.

Jeżeli nie znika po kilkunastu dniach, należy pójść do okulisty. W pierwszej kolejności stosuje się leczenie farmakologiczne, które zazwyczaj przynosi dobre rezultaty. Czasem jednak konieczna jest interwencja chirurgiczna. Zabieg polega na nacięciu zmiany i wyłyżeczkowaniu zawartości. Wszystko trwa bardzo krótko i oczywiście jest przeprowadzane w znieczuleniu miejscowym wyjaśnia dr Małgorzata Mimier.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close